Zakończenie budowy wiąże się z przygotowaniem dokumentów opisujących stan wykonanej inwestycji. Jednym z etapów jest pomiar powierzchni użytkowej, którego wynik trzeba uwzględnić w odpowiednich materiałach. Kto powinien wykonać takie obliczenia i za co odpowiadają geodeta oraz kierownik budowy? Wyjaśniamy, jak przebiega ustalenie tych danych.
Czym pomiar powierzchni użytkowej różni się od geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej?
Pomiar powierzchni użytkowej wykonuje się wewnątrz budynku. Obejmuje on pomieszczenia, a w budynkach mieszkalnych także poszczególne lokale. Osoba wykonująca tę pracę mierzy każde wnętrze, a następnie oblicza powierzchnię całego obiektu. Inwentaryzacja powykonawcza dotyczy natomiast obiektów znajdujących się na działce. Geodeta mierzy położenie budynku, przyłączy oraz innych wykonanych elementów. Następnie porównuje wyniki z projektem zagospodarowania działki lub terenu. Urząd otrzymuje w ten sposób informację, czy dom stoi w zaplanowanym miejscu i zachowuje wymagane odległości. Dokumentacja geodezyjna potwierdza więc usytuowanie obiektu, a pomiar kierownika określa powierzchnię jego wnętrza.
Czy oświadczenie kierownika wystarcza do potwierdzenia powierzchni użytkowej?
Pomiar powierzchni użytkowej może wykonać kierownik budowy, a także specjalista w ramach geodezyjnej obsługi inwestycji. Po zakończeniu prac geodeta przygotowuje wykaz pomieszczeń i przekazuje wyniki kierownikowi, który zamieszcza te informacje w swoim oświadczeniu. Potwierdza on też zgodność obiektu z projektem budowlanym albo warunkami pozwolenia na budowę oraz przepisami. Podpisując dokument, bierze odpowiedzialność za podane dane, nawet jeśli sam nie wykonywał pomiaru. Nadzór budowlany uwzględnia takie oświadczenie przy rozpatrywaniu zawiadomienia o zakończeniu budowy. Podana w nim powierzchnia powinna odpowiadać stanowi faktycznemu i być prawidłowo uwzględniona w dokumentacji. Inwestor dołącza również pomiary z geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej, która przedstawia położenie budynku i przyłączy na działce. Jeśli podczas prac wprowadzono zmiany, potrzebne będą także uaktualnione rysunki i ich opis.
Wątpliwości pojawiają się najczęściej, gdy oświadczenie kierownika, projekt techniczny i wykaz pomieszczeń zawierają różne wartości. Przed podpisaniem dokumentu należy więc sprawdzić, czy wszystkie dane są ze sobą zgodne. Nie można też przepisywać do niego powierzchni ustalonej na potrzeby podatku od nieruchomości, ponieważ obowiązuje tam inny sposób uwzględniania między innymi poddaszy ze skosami. W przypadku domu do 70 m² budowanego bez kierownika odpowiednie oświadczenie składa inwestor.
Co zrobić, gdy zmierzona powierzchnia różni się od wartości podanej w projekcie?
Różnica między powierzchnią podaną w projekcie a wynikiem pomiaru powykonawczego może wynikać ze sposobu wykonania obliczeń. Kierownik powinien sprawdzić, czy w obu przypadkach według tych samych zasad uwzględniono skosy, klatkę schodową, garaż i pomieszczenia techniczne. Jeśli zastosowano inne zasady, trzeba ponownie wykonać pomiar powierzchni użytkowej i poprawić wartości w dokumentach. Jeżeli układ pomieszczeń lub wymiary budynku odbiegają od założeń, sprawę należy przekazać projektantowi. To on ocenia, czy zmiana stanowi istotne czy nieistotne odstąpienie od zatwierdzonej dokumentacji. Te drugie nanosi na rysunki i opisuje. W przypadku poważnych przesunięć konieczne może być przygotowanie projektu zamiennego i uzyskanie decyzji o zmianie pozwolenia na budowę. Gdy wątpliwości dotyczą położenia domu na działce, projekt trzeba porównać z wynikami inwentaryzacji geodezyjnej. Kierownik powinien wyjaśnić wszystkie rozbieżności przed podpisaniem oświadczenia.
Urząd może przyjąć powierzchnię użytkową wskazaną w oświadczeniu składanym po zakończeniu budowy, jeśli wszystkie dokumenty zawierają zgodne dane. Ewentualne rozbieżności najlepiej wyjaśnić przed złożeniem zawiadomienia wspólnie z kierownikiem, projektantem i geodetą. Jeśli potrzebujesz pomiarów lub dokumentacji geodezyjnej, skontaktuj się z nami i ustal zakres obsługi swojej inwestycji.


